Çağdaş Polonya Edebiyat
1945-1948 Yılları Arası Polonya Edebiyat
• II.Dünya Savaşı sonrasının küresel güçler ve jeostratejik akslar dengesini belirleyen
anlaşmalardan birisi de Yalta'dır.(Diğeri Postdam Antlaşması) İşte bu anlaşmayla birlikte Polonya’da yeni bir dönem başlamış oldu, başka bir deyişle
Polonya SSCB’nin arka bahçesi haline geldi. Polonya Cumhuriyeti adı Polonya Halk Cumhuriyeti olarak değişti.
• Edebiyatta ise umut, hesaplaşma ve yanılgı dönemi
başlar.
• Bu tezi Karzimerz Wyka "Odrodzenie" dergisinde 1946 yılında , Rozrachunki inteligenckie başlıklı makalesinde yazdı. Makalesinde, Dygat’ın Jezioro Bodeńskie ve Kazimierz Brandys’ın „Drewniany koń”
gibi romanlarında benzer kahramanlar yarattıklarını öne sürüyordu.
Burada karakterler enetlektüeldi ve kendi kendilerini yetiştirme peşindeydiler. Anlatm brinci tekil şahıs tarafından yapılıyor, hatta bazen bu eserlerin anı kitabı gibi bile görünmesine neden oluyordu.
Ama kahramanlar, okuyucuyla analitik bir mesafeyi koruyorlardı.
Polonya’nın savaş sonrası içine düştüğü zayıf durum, toplumsal
yaşamda aydın kesmin marjinal rolü, değr kaybına uğrayan değerler, ulusal steorotipler ve mitlerle karşı karşıya geliyordu. Bu bir
anlamda eski düşüncelere veda edebiyatydı sanki.
• Umut Dönemi
• Savaş felaketini deneyimleyen sanatçılar yeni gelen düzenin normalleşmeyi ve yeniden insanca yaşamı getireceğine dair büyük umutlar taşıyorlardı.
• Mieczysław Jastrun’un Dokąd i w jaką stronę şiiri bu dönemin özelliklerini taşır.
• Hesaplaşma Dönemi
• Bu dönem sanatçılar kendileriyle ve savaşta yaşadıklarıyla hesaplaşma içerisine girerler. Bu hesaplaşmanın izleri de eserlere yansır.
• Julian Przyboś’un Rozrachunek (Hesaplaşma) başlıklı yapıt bu dönemi anlatr.
• Yanılgı Dönemi:
• 1948 yılına gelindiğinde Sovyetler Birliğini’nin Polonya için özgürlük ve umut olmaktan çok yeni bir esarete dönüşeceği anlaşılmaya başlar.
• Sosyalizme inanan sanatçıların yanılgıları yapıtlarında de kendini gösterir. Önceleri bir umut simgesi olarak ele alınan Parti, artk baskıların yansımasına dönüşmüştür.
• Yanılgı yaşadığını düşünen sanatçılar bu dönem sistemi öven yapıtlar yazmayı bırakırlar.
• Dokąd i w jaką stronę
• Dokąd i w Jaką Stronę
• Idę, przemijam, płynę?
• I słucham, jak przez zasłonę,
• Głosów, co rosną w chór świata,
• I w jedną życia godzinę.
• I słucham wielkiego ich łkania
• Gdy opadają przebrania,
• Gdy stygną fałdy na latach;
•
• Jak pokolenia przechodzą,
• Stopy stawiają i domy,
• Jak zapadają, jak wschodzą:
• Iskry, zjawiska, fantomy.
•
• I cały blask ich istnienia,
• Kształt ręki, biodra i gniewu
• Chmura gradowa spowija,
• Ta chmura, w której przemijam,
• Ta, co mnie zrzuci ulewą
• Trwoniąc w ogromnych przestrzeniach.
• Wspomnienie
• Kiedy na śmierć wleczonych tłum otoczył,
• Słyszałeś głosy urągające im,
• Słyszałeś krzyk, patrzałeś w żywe oczy.
• Płonęło niebo. Powiew wieczorny niósł dym.
• I powróciłeś znowu do ojczyzny,
• Jak się do życia wraca. Patrzysz: kwiat
• Rodzi się z ziemi żyznej, nazbyt żyznej.
• Jak wyrzut sumienia zbłękitniał ślad
• Dymu, rozwiał się swąd spalenizny,
• Cień nawet zbladł.
•
• W powietrzu woń — jakby przygotowanie
• Dla nowych łodyg, dla nieznanych słów
• Kasztany kwitną, w ziemi rudej ranie
• Pracują trawy, aby zszyć tkaninę,
• Pąki są lepkie, zapada w leszczynę
• Woda i szumi znów.
•
• Dla kogo rozkosz? objawienie siły?
• Dla kogo słowik w gąszczu młodych drzew?
• Zanosi się i zrywa jego śpiew,
• Jakby fontanny światła w niebo biły —
• I bardziej wrogie, bardziej obojętne
• Od tej masowej nieludzkiej mogiły
• Jest piękno ziemi. A kto w słowa pięknie
• Zatracał się jak w nie widzianej twarzy,
• Tego dźwięk czysty, zbyt czysty, przeważy
• Zmieszana z ziemią krew.
• Rozrachunek
• Nie wiem,
• dopiero dachy obliczam,
• świat się ze mną w twojej sprawie ułoży.
•
• Mam pokój z chwil przedwieczornych,
• mieszkam — naprawdę mieszkam w zorzy.
•
• Już cichnie liczników ćwierkot,
• w lesie ścian zapada mrok: sufit —
• i plac naraz w czterech rogach podpalono mi na przestrzał,
• neony, pożar okien, przestrzeń w zgliszczach!
•
• ...Jak śmieszne: nad jedynym okratowanym drzewem
• gwiazdka: ptasi reflektor.
•
• Długom się o dom sprzeczał,
• a dziś tylko przeszukuję- spalony- do koła
• jaworowe toporzysko bez siekierki wygrzebuję z powietrza
• i co noc
• ciułam słomę płonącą, aby nową strzechę uwić,
• chodzę, chłopskim zwyczajem, „po pogorzeli".
•
• A trzeba było na wsi,
• trzeba było sokoła oddali ustrzelić,
• ale tyś mnie ptakami zakrzyczał,
• tyś o zmierzchu błysnął z fuzji chybił-trafił
• moją gwiazdę.
• Wymierzyłeś- opasany obwodem
• Ogromu- wymierzyłeś mi parcelę pod budowę
• Gniazda.
•
• Dlatego to dzisiaj wybieram młode
• z księżyca
• i tobie zapisuję marzenie bez domu